Zarówno artysta, jak i rzemieślnik, prędzej czy później musi skonfrontować się z pytaniem: ile kosztuje projekt? Policzmy!

koszt projektu graficznego

Dżentelmeni nie rozmawiają o pieniądzach, ponieważ już je mają – pozostali muszą liczyć, by nie pracować poniżej kosztów. Wolny rynek nie narzuca projektantom sztywnych wycen, ale też nie zmusza klientów, by zapłacili tyle, ile twórca by chciał. W większości przypadków trzeba się dogadać tak, by wilk był syty i owca cała.

W tym artykule nie znajdziesz odpowiedzi na pytanie, ile konkretnie kosztuje projekt katalogu, ulotki czy folderu. Dowiesz się z niego, na co zwracać uwagę podczas wycen, by praca dawała nie tylko radość, ale też by mogła być źródłem utrzymania.
Artykuł dotyczy wolnych strzelców i małych zespołów – rozliczenia agencji i większych pracowni graficznych są bardziej złożone.

Liczymy koszty prowadzenia działalności

Każdą ofertę należy rozpocząć od rzetelnego policzenia wszystkich ponoszonych kosztów. Zwracam uwagę, by były to wszystkie koszty – nawet te, które ponosisz raz w roku.

Proponuję, byś przyjął roczną perspektywę. Policz, ile kosztował Cię komputer i oprogramowanie (i zastanów się, kiedy trzeba będzie kupić nowy)? Płacisz co miesiąc ZUS? Wpisz pełną kwotę do tabelki. Rachunki za lokal, prąd, internet, księgowość, konto hostingowe na stronę www/e-mail, abonament w stocku, fonty – każdy wydatek związany z prowadzeniem działalności uwzględnij w rozliczeniu.

Teraz już wiesz, ile rocznie musisz wyjąć z kieszeni, by móc pracować. Podziel to przez 12 i masz koszty miesięczne. Koszty miesięczne podziel przez 160 (uśredniona liczba godzin pracy w miesiącu) – i znasz już koszt jednej roboczogodziny. Zapamiętaj tę kwotę.

W razie pojawienia się nowego kosztu stałego lub zmiany wysokości dotychczasowego – zaktualizuj tabelkę!

Szacujemy czas potrzebny na wykonanie projektu

Rozpatrując zapytanie od klienta dotyczące konkretnego projektu oszacuj jego czasochłonność. Najlepiej sprawdza się rozbicie całego zadania na mniejsze części – w przypadku wyceny projektu ulotki A4 składanej do DL niech będzie to przykładowo:

  • wymyślanie i testowanie koncepcji, konsultacje z klientem – 4 h
  • skład materiałów od klienta – 1 h
  • dobór ilustracji, retusz –  1 h
  • nanoszenie korekt zgłoszonych przez klienta – 4 h (to najtrudniejsze do przewidzenia…)
  • rewizja techniczna przed drukiem – 0,5 h
  • przygotowanie plików do druku i ostateczne sprawdzenia – 0,5 h

Razem: 11 godzin pracy

Zsumowany czas będzie punktem wyjściowym do kolejnego etapu.

Jeśli projektujesz od lat i zadanie, które wyceniasz, jest kolejną pracą stałego klienta, jesteś w stanie dość precyzyjnie ocenić, czy możesz spodziewać się niespodzianek (marudny klient, zmiany koncepcji itp.). Przyjmując zlecenie od nowego klienta, lepiej jest założyć większy margines błędu i przyjąć, że do szacunku czasowego dodajemy 20-30% na sytuacje nieprzewidziane.

W powyższym wyliczeniu mamy 11 godzin planowanej pracy, zakładając średni margines błędu (10%) do sprzedania mamy ok. 12 godzin naszej pracy.



Ile kosztuje godzina pracy grafika?

Klient zwykle oczekuje wyceny zryczałtowanej, a nie rozliczenia w oparciu o czas pracy (choć i tacy się zdarzają, ale to przy większych projektach lub długofalowej współpracy). Musisz więc – na swoje potrzeby – przyjąć swoją stawkę godzinową, która pomnożona przez planowany czas pracy da ofertę zryczałtowaną, gotową do przedstawienia klientowi.

Jak określić tę stawkę? Mając pewne doświadczenie w branży, możesz pokusić się o prowadzenie statystyki: „podobna praca zajęła mi 10 godzin, skasowałem wtedy 500 zł netto, więc wychodzi 50 zł/h”.

Od tej kwoty odejmij koszt, jaki ponosisz z upływem każdej godziny – wyliczyłeś go na samym początku. Teraz oceń, czy taka stawka jest dla Ciebie atrakcyjna.

Jeśli stawka jest w Twoim odczuciu ok – super, gratulacje. Jeśli jest za niska, możesz spróbować podnieść klientowi cenę (licząc, że nie odejdzie), lub popracować nad szybkością swojej pracy, by utrzymując zryczałtowany koszt projektu na tym samym poziomie, podnieść wartość każdej roboczogodziny. Jeśli masz wysokie koszty, może warto się im przyjrzeć w poszukiwaniu oszczędności?

Bierzemy poprawkę na rynek

Nikt nie działa w próżni, a klient może w łatwy sposób zmienić grafika, jeśli wycena będzie za wysoka. Trzeba więc mieć odniesienie do rynku, na którym działasz. Jeśli tym rynkiem jest małe miasto, a Twoimi klientami lokalny, mały biznes, prawdopodobnie Twoim punktem odniesienia w kwestii wycen będzie Allegro lub giełdy zleceń.

Pracując dla instytucji publicznych punktem odniesienia będzie rynek zamówień publicznych (warto poszperać po wynikach przetargów, by wiedzieć, za jakie pieniądze „chodzą” Twoje usługi – te informacje są ogólnodostępne!).

Zupełnie innym klientem będą oczywiście korporacje i duży biznes – tutaj mniej liczy się cena, a bardziej Twoja dostępność, sprawność bądź kreatywność.

Jeśli robisz naprawdę rewelacyjne projekty, które faktycznie pomagają klientowi sprzedawać więcej jego produktów – możesz podnosić stawkę, bo Twoja praca przynosi klientowi wymierne korzyści. Jeśli dopiero zaczynasz i nie jesteś jeszcze w tym biegły, a projekty masz „jakieś takie nie bardzo, w zasadzie to poprawne, ale…” – trzeba będzie zapłacić frycowe i przez jakiś czas zadowolić się niską stawką godzinową, by z czasem i nabranym doświadczeniem piąć się po drabince wycen.

Tanie projekty… za tanie

Gorąco zachęcam cię, byś każdorazowo (jeśli jeszcze nie masz tego nawyku) rzetelnie spisywał czas spędzony nad projektami, by poznać, za ile faktycznie sprzedałeś godzinę swojej pracy. Aby łatwiej ocenić, czy to dobra stawka, otrzymaną kwotę pomnóż przez 160, by zasymulować miesięczne wynagrodzenie. Co prawda w branży kreatywnej nie zawsze uda się „sprzedać” wszystkie 160 godzin w miesiącu, ale mając taki punkt odniesienia przynajmniej wiesz, do czego dążyć.